żarty
Slyszy to katecheta i zwraca mu uwage. Nastepnym razem Jasio juz grzecznie zwraca sie do kaczek: - Idzcie sobie stad kaczuszki! Znow slyszy to katecheta i mowi: -No i widzisz jak spieprzaja! - Dzieci, co to jest? - pyta sie nauczycielka biologii trzymajac w reku wypchanego ptaka. - To jest ptok - odpowiada Jas. - Alez Jasiu, nie mowi sie ptok, tylko ptak. A moze wiesz, jak ten ptak sie nazywa? -Sraka - odpowiada pojetny uczen. Malgosia po raz pierwszy dostala miesiaczki.I pyta: - Jasiu, co trzeba zrobic przed spaniem. Jasiu nic. - No, drogie dziecko, podpowiem ci, a co takiego robia przed spaniem twoi rodzice? Jasiu, juz w lepszym humorze, bo juz zna odpowiedz, ale troche sie waha.. -Pani wie. Ja wiem. Ale czy to jest temat dla pierwszej klasy? Na lekcji matmy: - Nowak, podaj liczbe dwucyfrowa. - 34. - A jesli przestawisz cyfry? - Nie wiem. - Siadaj.
Chciałam zrobić klasówkę a Jasiek powiedział ze mnie pobije - Taki mały, rudy? - No, tak - Ooo! ten to potrafi przyjebać.. Na lekcji w Moskiewskiej szkole pani przepytuje dzieci jak uczciły rocznice rewolucji październikowej. Sierjoza wraz z ojcem był żarty fabryce i pomagał w wykonywaniu zadań ponadplanowych. Wania wraz z mama i tata sadzili drzewa w parku. Wszystkie dzieci już opowiedziały, tylko Sasza nie. - No, Sasza pochwal się jak uczciliście tą rocznice ? - Bawiliśmy się z Tata w Armie Czerwona..... - To bardzo ciekawe, a co robiliście ? - Poszliśmy do sąsiadki. bug de_dust2 Magnatka kosmiczna spokojnie stwierdza stylistyczne kaloryfery.