Dowcipy
Godzinę przed umówionym czasem idzie do łazienki, myje głowę, tapiruje, farbuje, układa włosy, zakręca loczki... Punktualnie przychodzi chłopak. Blondynka otwiera drzwi, chłopak wchodzi i mówi: - To się jeszcze uczesz i możemy iść! Blondynki grają w brydża i ostro licytują: - Pas! - Pas! - Dzwonek! - To ja pójdę otworzyć! - Dlaczego dwie blondynki zamarzły przed kinem na śmierć? - Chciały zobaczyć film "Zimą zamkniete"! Dwie blondynki chodzą po lesie.Dzieci? - Jasne, ze moga (lekko poddenerwowanym glosem). - A jak sie te dzieci nazywaja? - Naaaaaaazywajaaaaaa sieeee dudududeczki (dalej tym poddenerwoweanym) - A jak wygladaja tatusiu? - No tu maja takie czubki no! A tu maja takie dziubki!!! (wscieklym glosem). - A czy one moga miec ... -DUPA, DUPA, Powiedzialem DUPA... (krzyczy tatus). Jas do Magdy: - Magda, chodz cie bzykne! - Nie dowcipy mam okres. -Ej Magda, ty ciagle z ta szkola! - Malgosiu rozkracz sie. -Kraaa ! Mowi Jas do tatusia: - Czy moge isc na film od 18 lat? - Nie.
Wszyscy stoją na ulicy, machają chorągiewkami. Jedzie samochód Clintona i nagle zatrzymuje się. Wysiada Bill i Hillary, podchodzą do Maliniaka, ściskają się jak starzy znajomi, wspominają jakieś stare dzieje, w końcu zapraszają go do limuzyny i odjeżdżają na bankiet. No to już zupełnie przyłamało kumpli Maliniaka, ale dalej nie do końca mu wierzą. Aż pewnego razu pojechali wszyscy z wycieczka do Rzymu, zobaczyć papieża, Stoją na placu Świętego Piotra i nagle Maliniak mówi. - Ciągle mi nie wierzycie, to ja wam pokażę. redakcaja cs-guide.net Magnatka kosmiczna spokojnie stwierdza stylistyczne kaloryfery.